Szalone derby Belgradu!

18.05.2013

Powoli kończą się piłkarskie ligi w Europie. W Serbii na 3 kolejki przed końcem prowadzi Partizan z przewagą 2 punktów nad odwiecznym rywalem zza między – Crveną Zvezdą, z która spotka się najbliższym spotkaniu, a więc szykuję się mecz, który zaważy o losie mistrzostwa kraju!

P1120741

Przebywam wtedy w Rumunii i wraz z Kubą postanawiamy wybrać się do Belgradu. Spotykamy się na miejscu. Kuba przyjechał dzień wcześniej, ja dojeżdżam rano w dzień meczu. Nie mamy biletów, wszystkie wykupione. Początek spotkania to 19.30. Od rana kręcimy się w okolicy ,,Świątyni” – stadionu Partizana i pytamy o bilety. Niestety żadnego efektu. Takich jak my jest dużo więcej, także obcokrajowców.

Spacerując po mieście mamy wrażenie, że  jest więcej policjantów niż mieszkańców – są wszędzie i dokładnie wiedzą co wydarzy się wieczorem.

Na ulicach nie widać kibiców ubranych w swoje barwy, większość się boi kiboli drużyny przeciwnej i przywdzieje je dopiero wchodząc na stadion albo zbierając się w większych grupach przed samym spotkaniem.

Pod stadion postanawiamy wrócić 2-3 godziny przed meczem, idziemy na obiad, a także odwiedzamy ,,Marakanę” – obiekt Crveny Zvezdy. Oglądamy murale, zaglądamy na stadion, robimy zdjęcia.

P1120742 P1120745 P1120748 P1120750 P1120752 P1120753 P1120755

Po 17 wracamy pod ,,Świątynię”. Pod jednym z wejść rozpoczęła się zadyma, w stronę policji latają kamienie, chuligani oblewani są wodą – nic szczególnego na derbach Belgradu.

Podchodzimy pod inne wejście i zaczynamy po kolei pytać ludzi, czy mają do sprzedania wejściówki. Wszyscy odpowiadają przecząco, mija pół godziny, 45 minut… powoli godzimy się z myślą, że nasz plan się nie uda. Z tłumu wyhacza nas jakiś mężczyzna, szepcząc ,,tickets, tickets”. Odchodzimy lekko na bok, aby nie rzucać się w oczy i negocjujemy . Standardowa cena to około 55 zł, płacimy 130 zł. Nie jest najgorzej.

P1120764

Niesamowicie zadowoleni ustawiamy się w kolejce do wejścia, jest bardzo spokojnie nikt się nie przepycha. Ciekawi jesteśmy w jakiej części stadionu się znajdziemy.

P1120765

Pojemność już dość leciwego i niezbyt nowoczesnego obiektu Partizana to 32.000, ale na meczu liczba kibiców będzie większa. Sympatycy, którzy już znaleźli się w środku wyrzucają swoje bilety z trybun, pod którymi zebrała się spora grupa, aby je złapać, użyć ponownie i dostać się na obiekt!

Na stadion wchodzimy w momencie, gdy obie drużyny pojawiają się na murawie – idealnie! Trafiamy na trybunę Alcatraz, w grupie kibicującej Paritzanowi.
Wszyscy przez cały mecz stoją na krzesełkach, to jakie ma się miejsce na bilecie nie ma najmniejszego znaczenia, należy znaleźć kawałek przestrzeni dla siebie.

Gdy rozpoczyna się spotkanie jest jeszcze widno. Na boisku nie dzieje się zbyt wiele, na trybunach natomiast zaczyna się doping. Pojawia się wielka flaga na sektorze miejscowych, a później gości.

P1120779 P1120792 P1120799

https://www.youtube.com/watch?v=x0WELAORLVk

W połowie pierwszej części kibice gospodarzy zaczynają… walczyć między sobą. Dopiero po kilku minutach pojawia się policja, która rozdziela tłum.

https://www.youtube.com/watch?v=Fc2jB71OTeA

https://www.youtube.com/watch?v=GywD39mUc9U

P1120861

Druga połowa zaczyna się od odpalenia pirotechniki. Najpierw Grobari, później Delje, i ponownie Grobari. Policja i ochrona jest oczywiście na to przygotowana, więc specjalnie wyznaczeni do tego ludzie, szybko łapią wszystkie fajerwerki i wrzucają do wiader z wodą ustawionych w okolicach murawy.

P1120825 P1120829 P1120830 P1120842 P1120846

Z powodu zadymienia sędzie przerywa spotkanie na kilka minut, a spiker ciągle prosi o zaprzestanie odpalania pirotechniki, która i tak pojawia się jeszcze kilkukrotnie.

https://www.youtube.com/watch?v=kVsxMyeCCk4

https://www.youtube.com/watch?v=fx–1cPTTRw

Doping nie ustaje przez cały mecz, śpiewom nie ma końca. Gdy zapowiada się, że spotkanie zakończy się bezbramkowo, do piłki podchodzi rezerwowy w tym meczu Milos Jojić (później zawodnik BVB, teraz FC Koeln), który pięknym strzałek z rzutu wolnego w 89′ minucie zapewnia zwycięstwo Partizanowi i praktycznie mistrzostwo kraju dając 5 punktów przewagi nad Crveną Zvezdą na dwie kolejki przed końcem sezonu.

P1120896

https://www.youtube.com/watch?v=oe1Vd0bOH0w

Na trybunach zaczyna się istne szaleństwo, wszyscy skaczą i odpalają kolejne race. Ledwo utrzymuje równowagę, mało nie spadając z krzesełek.

Tymczasem zawiedzeni Delje… zaczynają wyrywać krzesełka na swojej trybunie i je palić. Powstaje kilka dużych ognisk! Znowu interweniuję policja i strażacy.

Po zakończeniu meczu wszyscy kibice, oprócz gości zostają na stadionie, aby świętować zwycięstwo i bliskie już mistrzostwo kraju. Duża część fanów wbiega na boisko, piłkarze przeciwników szybko uciekają do szatni, aby się nie narażać. Kibice ściskają swoich zawodników i wręcz zdzierają z nich stroje, po czym większość sportowców zostaje w samych majtkach!

https://www.youtube.com/watch?v=L0X7DwhUDKo

https://www.youtube.com/watch?v=UZgQZ5-K7sE

https://www.youtube.com/watch?v=p_gOphLY9tU

P1120913

Derby Belgradu to niesamowite przeżycie dla fanów piłki nożnej. Atmosfera jest nie do opisania. Na meczu jest oczywiście wiele nienawiści pomiędzy kibicami, często dochodzi do bójek, szarpanin, ale będąc rozsądnym  łatwo tego uniknąć. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś uda mi się wybrać na spotkanie z taką atmosferą i historią jak  te pomiędzy Partizanem i Crveną Zvezdą w Belgradzie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *