Podróże na luzie Blog

0

O wymianie studenckiej na Tajwanie

Taichung  – do 2014 roku nigdy wcześniej o nim nie słyszałem.  Jest to 3 pod względem wielkości miasto na Tajwanie z 2,7 mln mieszkańców, a więc bardziej zaludnione niż Warszawa. Tam właśnie trafiłem na...

0

Birma: Informacje praktyczne

Trzy tygodnie wypełnione przygodami i cudownymi widokami w Birmie minęły niesamowicie szybko. Idealnym pomysłem było nie koncentrowanie się na najbardziej turystycznych miejscach, a zamiast tego zobaczenie mniej popularnych części kraju, dużo mniej dostępnych. Długo...

0

Rangun, czeski mnich i powrót na Tajwan

07.05.15 Pobudka o 7 i autostop z autostrady do Naypyidaw. Powtarzaliśmy, że chcemy do city center, a zostaliśmy zawiezieni do ,,junction center” – centrum handlowego 5 km obok miasta. Sklepy jeszcze były zamknięte, ale w...

0

Birma: Hsipaw i okolice

04.05.15 Był to całkiem inny dzień niż poprzednie. Jednym słowem odpoczynek. Najpierw śniadanie i nic nie robinie prawie do 12. Następnie spacer 4 km nad wodospad poza miastem, nad który aby się dostać trzeba...

0

Birma: Bagan, wiadukt Gokteik i pociąg do Hsipaw

01.05.15 Rano na 2 samochody dojechaliśmy do Nowego Bagan, największej atrakcji turystycznej kraju (30km). Uniknęliśmy opłaty wjazdowej 15 USD – wjeżdzaliśmy od strony Czauk, najmniej popularną wśród turystów drogą, dlatego też nie spotkaliśmy żadnych kontrolerów. W miasteczku...

0

Birma: Mrauk U i przejazd do Bagan

28.04.15 Zmotywowani,aby spróbować dojechać do Mrauk U znowu wstaliśmy o 6 rano. 3-kilometrowy spacer poza miasto, zajęcie strategicznej pozycji pod drzewem  i obserwowanie drogi , gdzie prze godzinę nie przejechał nawet jeden samochód. Następne...

0

Birma: Ngapali i wioski na wybrzeżu

25.04.15 Nocowanie w chacie było doskonałym pomysłem. Wyspani i pełni energii obudziliśmy się zaraz po 6 rano. W nocy nie było tak gorąco jak w Tajlandii. Dzień zaczęliśmy od kąpieli w zatoce, a później wyruszyliśmy...

1

Birma: Autostop nad Zatokę Bengalską

22.04.15 Granica pomiędzy Tajlandią a Mjanmą to tzw. ,,most przyjaźni” łączący oba kraje. Panował tam spory ruch, wielu ludzi przekraczało granicę – głównie Birmańczycy. Kolejka dla obcokrajowców jest oddzielna , więc nie musieliśmy czekać...