O wymianie studenckiej na Tajwanie

Taichung  – do 2014 roku nigdy wcześniej o nim nie słyszałem.  Jest to 3 pod względem wielkości miasto na Tajwanie z 2,7 mln mieszkańców, a więc bardziej zaludnione niż Warszawa.

Tam właśnie trafiłem na swoją 3 wymianę studencką.

Pewnego dnia odwiedziłem pokój numer 20 w budynku wymian zagranicznych, aby zapytać, czy mam jeszcze jakieś możliwości na kolejny projekt. Dostępny był tylko i aż Tajwan –  Taichung. Nie zastanawiając się ani chwili złożyłem wszystkie potrzebne dokumenty i po kilku miesiącach dostałem potwierdzenie, że mogę się przygotowywać do wyjazdu i kupować bilety. Tak samo jak na swojej pierwszej wymianie w Armenii byłem jedyną osobą, która wyjeżdżała, pomimo 4 dostępnych miejsc! Mogłem wybrać,  czy jechać na cały rok akademicki czy semestr. Z pewnych powodów wybrałem  tylko 5 – miesięczny program, czego teraz bardzo żałuję, ponieważ Tajwan totalnie mnie zachwycił i bardzo chciałbym tam wrócić.

W tym poście postaram się opisać trochę jak wygląda życie studenta na tajwańskiej uczelni, a dokładniej na National Chung Hsing University w Taichung.

Zakwaterowanie

W ramach stypendium zagraniczni studenci dostają miejsce w akademiku bezpłatnie, więc w połowie lutego wprowadziłem się do swojego pokoju. Na Tajwanie nie ma akademików mieszanych. Męski znajduje się dokładnie w przeciwległym rogu kampusu co damski.

Każdy posiada swój klucz. Zapraszać można gości, ale tylko płci męskiej. Cały teren 4 studenckich akademików ogrodzony jest drutem kolczastym, a  w głównej bramie siedzi strażnik, którego jednym z głównym zadań jest nie wpuszczanie żadnych kobiet.

IMG_8030

główna brama do męskich akademików

IMG_8032 (2)

ogrodzenie z drutu kolczastego …

 

IMG_8745

Wejście do  akademika. Tutaj akurat koniec semestru i tajwańska poczta przygotowała specjalny namiot, w którym studenci mogli wysłać swoje rzeczy do domów.

... czasami strażnikowi zdarza się przysnąć :)

… czasami strażnikowi zdarza się przysnąć 🙂

Do niedawna było też tak, że jeśli studenci wracali późno (po północy  musieli wpisać się do specjalnego zeszytu) i jeśli przytrafiło się to 3 razy informowano ich wydział i … dzwoniono do rodziców xD Zniesiono to ponoć w poprzednim semestrze.

W NCHU (skrót mojego uniwersytetu) wszyscy obcokrajowcy mieszkają na tym samym piętrze. Pokoje są 4 osobowe, zamieszkałem z  Malezyjczykiem Jinem i Czechem Miloszem, a 4 łóżko pozostało wolne.

Większość budynków na całym kampusie jest nowa, oprócz męskich akademików. W 1999 roku Tajwan nawiedziło silne trzęsienie ziemi i duża część kampusu została zniszczona, a następnie wybudowana od nowa. Natomiast akademik nie ucierpiał w żadnym stopniu, dlatego też warunki w nim panujące nie są najnowocześniejsze, ale jak dla mnie zdecydowanie wystarczające.

betonowe łóżko - wytrzymałe na trzęsienia ziemi i zimne - świetne na upały. Minusem niewygoda xD

betonowe łóżko – wytrzymałe na trzęsienia ziemi i zimne – świetne na upały. Minusem niewygoda xD

współlokatorzy :)

współlokatorzy 🙂

Początek

Po rozpoczęciu semestru każdy student zobowiązany jest założyć konto w banku, a także zarejestrować się w biurze imigracyjnym. Nowym studentom przypisuje się chińskie imię. Moje to ,,Gu Er Czi”, dostałem również  z nim pieczątkę, zapisaną oczywiście po chińsku, której używałem np. załatwiając jakieś sprawy w banku.

Jeśli pobyt to tylko 1 semestr nie jest potrzebne wyrabianie wizy. Można zostać na tej turystycznej przyznawanej na 90 dni po przylocie, a w trakcie semestru opuścić Tajwan przynajmniej na jeden dzień i uzyskać pozwolenie na następne 3 miesiące  po powrocie.

biuro wymian studenckich

biuro wymian studenckich

 

IMG_8744

legitymacja NCHU

 

Kampus

Wszystkie budynki należące do uniwersytetu znajdują się na jednym, dużym kampusie. Pomiędzy obiektami naukowymi znaleźć można kilka sklepów typu 7/11, restauracji czy stołówek. Dużą część zajmują także obiekty sportowe – siłownia, basen, korty tenisowe, ponad 15 boisk do koszykówki, siatkówki i jeden stadion lekkoatletyczny. Cały teren otwarty jest 24 godziny na dobę dla wszystkich i jest często wykorzystywany nie tylko przez studentów. Boiska do koszykówki i siatkówki wieczorami są zawsze pełne. Na kampusie znajduje się też sztuczne jeziorko w kształcie Chin, a obok niego drugie, bardzo małe w kształcie  Tajwanu.

W trakcie weekendów wiele rodzin decyduje się na camping na kampusie. Rozbija namioty, grilluje. Bardzo popularne są też sesje ślubne. W każdym tygodniu spotyka się kilka par młodych, które właśnie przygotowują się do wesela i wykonują przed nim zdjęcia (na Tajwanie sesja ślubna  odbywa się przed dniem ceremonii, aby goście mogli już w trakcie imprezy obejrzeć fotografie z parą młodą).

Wieczorami, nawet po zajęciach, większość budynków jest otwarta i studenci w nich tańczą, grają w bliżej nieznane mi gry, przygotowują przedstawienia itp.

Po kampusie większość studentów przemieszcza się na rowerach (zabronione są skutery). Przy akademikach znajdują się wypożyczalnie i za 15 zł miesięcznie można dostać swój własny jednoślad.

Ponadto każdy student posiada (jeśli tylko chce) prywatne biurko w budynku swojego wydziału, dostaje klucze i może przebywać tam 24 godziny na dobę. Nie wyobrażam sobie tego w Polsce.

Po wyjściu z kampusu znajdują się dosłownie setki restauracji z przeróżnym jedzeniem, supermarket, rzeka z miejscami na camping i wiele innych sklepów. Mieszkając na kampusie praktycznie nie ma potrzeby się od niego oddalać dalej niż kilkaset metrów.

IMG_8075

główna brama wjazdowa na kampus NCHU

 

IMG_8477

Widok na kampus z dachu jednego z wydziałów. Jedno z moich ulubionych miejsc. Duży staw w kształcie Chin i w prawym dolnym rogu, mały Tajwan.

IMG_8479

IMG_8491

jedno z kilkudziesięciu boisk do koszykówki – najbardziej popularnego sportu na wyspie

 

IMG_8049

sesja zdjęciowa przed ślubem

IMG_3488

rzeka tuż obok kampusu

IMG_3461

wiele rodzin w trakcie weekendów rozstawia swoje namioty i biwakuje na kampusie

IMG_3467

marzec, na zewnątrz około 30 stopni, a z drzew opadły liście …

IMG_8052

liczne palmy…

c IMG_8466 IMG_8465 IMG_8096IMG_3463IMG_8040IMG_8073 IMG_8069 IMG_8068 IMG_8059 IMG_8056 IMG_8044

twórczość Tajwańskich studentów...

twórczość tajwańskich studentów…

Zajęcia

Zajęcia, w których uczestniczyłem przede wszystkim różniły się od tych w Polsce długością – większość bloków trwa aż 3 godziny! Czasami dłużyły się niesamowicie, szczególnie jak trzeba było wysłuchać 6-8 prezentacji na jednych zajęciach! Tajwańczycy ogólnie mają bardzo dużo wykładów i spędzają całe dnie na uczelni. Zazwyczaj 5 razy po 2 bloki dziennie.

Do wszystkich przedmiotów podchodzą bardzo poważnie i naprawdę się przykładają. Gdy do zrobienia jest prezentacja, zabierają się do tego 2-3 tygodnie wcześniej organizując przy tym kilka spotkań, aby wszystko przeanalizować.

Tajwańczycy są w większość bardzo nieśmiali. W trakcie zajęć nikt nigdy się nie zgłasza, nawet jak prowadzący zadaje pytania zazwyczaj zapada cisza i profesor sam wszystko objaśnia. Nie chcą się wyróżniać, nawet jeśli większość z nich zna odpowiedź. Prowadzący są do tego przyzwyczajeni i przez to raczej o nic nie pytają kontynuując wykład.

Jpeg Jpeg

Jpeg Jpeg

Jpeg

na ostatnich zajęciach jeden z prowadzących postanowił zrobić sobie selfie z całą grupą - standard :)

na ostatnich zajęciach jeden z prowadzących postanowił zrobić sobie selfie z całą grupą – standard 🙂

IMG_20150623_122023

Język chiński

Każda osoba studiująca na NCHU ma możliwość uczęszczania na lekcje języka chińskiego. Większość obcokrajowców, którzy studiowali ze mną uczyła się wcześniej tego języka, ale jest zawsze parę wyjątków, w tym ja, którzy nigdy nie mieli z nim żadnej styczności. Na początku semestru każdy chętny przydzielony jest do odpowiedniej grupy. Trafiłem oczywiście do sekcji dla początkujących i muszę przyznać, że były to moje ulubione zajęcia! Próba wymawiania zdań po chińsku była świetną zabawą, do tego mieliśmy przesympatyczną nauczycielkę. Często graliśmy w różne gry, śpiewaliśmy, wszystko jak w przedszkolu xD. Język Chiński nie jest aż tak trudny jakby się wydawało (nie ma w nim prawie żadnej gramatyki), więc po kilku lekcjach można już wypowiedzieć kilka prostych zdań. Gorzej jest oczywiście z czytaniem i pisaniem, co pozostaje dla mnie dalej czarną magią.

Jpeg

początki nauki chińskiego i przesympatyczna pani Hong An Na xD

Jpeg Jpeg Jpeg

Jedzenie

Na ten temat powinienem przygotować oddzielny artykuł, bo Tajwan to kulinarny raj i teraz wiem dlaczego znajduje się zazwyczaj na pierwszym miejscu w przeróżnych rankingach.

(np. wg CNN http://edition.cnn.com/2015/06/14/travel/world-best-food-culinary-journeys/)

Po pierwsze, spożywanie wszystkich posiłków tylko ,, na mieście”. W akademikach nie ma kuchni, lodówek. Wszyscy jedzą na zewnątrz i jest to genialne! Część moich znajomych nigdy w życiu nic nie ugotowała!

Śniadanie.

Od wczesnego poranka otwierają się liczne restauracje śniadaniowe. Menu jest dość podobne i proste, czyli głównie tosty, naleśniki, kanapki zazwyczaj z kurczakiem, smażonym jajkiem i orzechami ziemnymi, wiele rodzajów pierogów,  a do tego mleko sojowe (czarne lub białe) i herbata/herbata z mlekiem. Wszystko świeżo przygotowane.

Aby ułatwić studentom podczas śniadania ustawiane są budki z jedzeniem przed samym wejściem do akademika, więc wychodząc na zajęcia każdy przechodzi obok nich i kupuje swój posiłek. Do tego powszechnie akceptowane jest jedzenie na pierwszych zajęciach, więc wielu studentów zabiera się za śniadanie po dotarciu do klasy!

Około godziny 11-12 restauracje śniadaniowe są zamykane, a otwierane te serwujące lunche/obiady/kolacje. Najpopularniejsze potrawy to ryż z wieloma rodzajami mięsa i warzywami lub nudle, prawie zawsze z zupą. Popularne są miejsca, gdzie wszystkie dania wyłożone są na dużym blacie i np. wybieramy 4 czy 5  z nich płacąc zawsze tą samą cenę.

Praktycznie każdego dnia można jeść co innego. Nie będę opisywał potraw, ale odsyłam do linka z najbardziej  popularnymi tajwańskimi specjałami.

http://travel.cnn.com/explorations/eat/40-taiwanese-food-296093

Największy wybór jedzenia jest za to wieczorem. Restauracje są powoli zamykane. To czas na nocne markety. Przypomina to taki polski rynek, ale sprzedawane jest tylko jedzenie z licznymi gar-kuchniami specjalizującymi się zazwyczaj w jednego rodzaju daniach od makaronów, poprzez  smażony ryż, kurczaki, ,, śmierdzące‘’ tofu, omlet z ostryg, tajwańskie hamburgery, ,,1000 – letnie jajka”, ryżowy pudding, sajgonki, ,,trumny”, desery z kruszonym lodem i wiele wiele innych. A gdy na trochę znudzi nam się kuchnia tajwańska zawsze można udać się do popularnych japońskich, wietnamskich czy tajskich lokali . Wybór jest nieograniczony. Jedynym problem jest stwierdzenie, co dana budka sprzedaje nie umiejąc czytać po chińsku, więc na początku bez pomocy Tajwańczyków jest naprawdę ciężko. Na szczęście na nocnych marketach jest łatwiej, bo po prostu można wskazać palcem na co ma się ochotę.

Warto także wspomnieć o cenie, bo przez taki model spożywania posiłków jest  to po prostu bardzo tanie, a już na pewno duużo tańsze niż przygotowanie potraw samemu.

Śniadanie to koszt 2-5 zł, obiad zjemy już za 5-6 zł, najdrożej jest na nocnych marketach, ale to ciągle 5-15 zł, a wszystko w kraju, gdzie zarobki są znacząco wyższe niż w Polsce, a PKB na osobę równe temu w Niemczech, Kanadzie czy Austrii!

Oczywiście  w centrum miast znajduje się wiele bardziej ekskluzywnych restauracji, ale nigdy tam nie dotarłem;)

Odwiedziłem za to miejsce, gdzie na środku lokalu znajduje się mały staw, dostajemy wędkę i sami przygotowujemy to co złowimy, albo prosimy o pomoc kucharzy.

Ciekawym miejscem jest też ,,modern toilet”, gdzie cały wystrój restauracji przypomina toaletę, krzesła to sedesy, a np. serwowane lody o smaku czekoladowym przypominają … łatwo się domyśleć co:)

Jest także restauracja Hello Kitty i zapewne wiele innych.

Do tego w większości lokali dostaniemy darmową, słodką herbatę. Jest także mnóstwo dystrybutorów z wodą. Ciekawostką jest, że na Tajwanie nie sprzedaje się wody gazowanej, a przynajmniej nigdy jej nie spotkałem.

Tajwan słynie także z herbaty, najpopularniejsza odmiana to oolong, w której się zakochałem i piłem codziennie, zazwyczaj z kulkami tapioki i mlekiem. Świetna jest też z taro, jedną z roślin występujących w Azji. Różne herbaty nabyć można na każdej ulicy, wybór jest ogromny.

 

typowe menu - zazwyczaj samodzielnie zakreślamy co chcemy zamówić, następnie przekazujemy sprzedawcy. Jak widać czarna magia:)

typowe menu – zazwyczaj samodzielnie zakreślamy co chcemy zamówić, następnie przekazujemy sprzedawcy. Jak widać czarna magia:) Tutaj akurat głównie smażony ryż.

Jpeg

kurczak w sosie pomarańczowym z warzywami i tofu – 7 zł.

IMG_0902

typowy studencki lunch box

11059161_1146720728677945_2967058507060560233_n

mój ulubiony tea shop

mój ulubiony tea shop

Duża i mała bubble milk tea z chun shui tang, sieci, która w latach 80-tych przedstawiła napój po raz pierwszy na świecie właśnie w Taichung.

Duża i mała bubble milk tea z chun shui tang, sieci, która w latach 80-tych przedstawiła napój po raz pierwszy na świecie właśnie w Taichung.

11072609_1564258603823797_1389886157_n

w niektórych restauracjach serwowane są ,,hot poty”, czyli miski z warzywami, mięsem, które sami sobie gotujemy i przyprawiamy na specjalnych palnikach

DSC_0572

łowienie krewetek…

Modern-Toilet-Restaurant1-560x357

,,modern toilet”

modern-toilet-3 mt5 4

Imprezowanie

Miejscowi studenci praktycznie nie imprezują i nie piją alkoholu, są na to … za młodzi. Większość Tajwańczyków zaczyna chodzić do klubów i na imprezy dopiero po ukończonych studiach, wcześniej raczej spędzają wolny czas grając w mahjong, koszykówkę lub baseball, czy tańcząc.

ćwiczenie układów tanecznych na uczelni po zajęciach - bardzo popularne wśród studentów

ćwiczenie układów tanecznych na uczelni po zajęciach – bardzo popularne wśród studentów

IMG_6861

pokazy tańca na uczelni

pokazy tańca na uczelni

Dużo obcokrajowców narzeka, że studenci nie  umieją się bawić i cały czas spędzają ucząc się, dlatego jedyną szansą są wyjścia do klubów i poznanie tam starszych niż studenci osób. Wraz z kilkoma znajomymi udało się to troszkę zmienić i organizowaliśmy cyklicznie nasze własne imprezy. Frekwencja zawsze była duża, ale większość przychodziła z czystej ciekawości, nie uczestnicząc zbyt aktywnie. Z czasem się to zmieniało i  coraz więcej Azjatów dołączało do zabawy, wychodziło z nami do klubów. Na ostatnią pożegnalną imprezę przyszło ponad 70 osób, a po północy jechaliśmy do klubu 15 taksówkami!

Potencjał jest duży,  ale bardzo ukryty, więc trzeba się postarać i popracować, aby zorganizować dobrą imprezę z tajwańskimi znajomymi.

rozpoczęcie semestru zorganizowane przez samorząd studencki

rozpoczęcie semestru zorganizowane przez samorząd studencki

Jpeg

przygotowania do imprezy, Tajwańczycy lubią cytrynówkę – sprawdzone:)

11651194_1453092835008690_1646187234_n11653234_1594365447479779_2060380708_n11130407_1569303589985965_1762022503_n 10922120_840903762635208_811620709_n 11 11096789_1563055210610803_278204707_n

Na Tajwanie popularne są tzw. KTV, czyli karaoke. Od tego nam znanego różni się jednak dość znacznie. Zazwyczaj jest to jeden, sporych rozmiarów budynek z wieloma pokojami, a każdej grupie przyznawany jest osobny i czas spędza się wyłącznie ze swoimi znajomymi. W każdym pokoju jest TV i pilot, którym wybieramy utwory, których chcemy słuchać/śpiewać i kilka mikrofonów. Ponadto w głównej części znajduje się bufet, a w cenę wejściówki wliczone jest nielimitowane jedzenie. Tak spędzić można nawet całą noc. Świetna zabawa.

Jpeg

Podsumowując Tajwan jest genialnym kierunkiem podróży, a także studiowania i polecam każdemu kto ma taką możliwość. Dla mnie pół roku spędzone na wyspie było po prostu magiczne i już nie mogę się doczekać kiedy tam wrócę, a zrobię to na pewno:)

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *