Iran – Teheran

06.04

Po całonocnej podróży (625km) dojechaliśmy do stolicy kraju- Teheranu. Jest to jedno z największych miast świata (cała Aglomeracja ma ponad 16 mln mieszkańców). Z północnej strony otoczony jest wysokimi górami Elbrus, natomiast na południu rozpoczyna się pustynia, dlatego też w obrębie miasta zauważalne są różnice w klimacie. Na drogach stolicy panuje ogromny ruch samochodowy, z tego powodu miasto często spowite jest smogiem; czasami dochodzi również do sytuacji, że przez to zamykane są szkoły i zakłady pracy. Na szczęście wybudowano, do tej pory, aż 5 nowoczesnych linii metra, więc poruszanie się po mieście nie jest trudne. Miasto jest czyste i nowoczesne; ludzie dużo bardziej otwarci niż w pozostałych częściach kraju.

Wśród odwiedzających miasto panują bardzo skrajne opinie – jedni bardzo cenią to miejsce i polecają zostać kilka dni, aby przede wszystkim poobserwować życie mieszkańców, odwiedzić kilka jego głównych atrakcji i muzeów czyli:

– Wieżę Azadi – symbol Teheranu, zbudowany, aby uczcić 2500 rocznicę perskiego imperium.

– Wieżę Milad – 12 najwyższy budynek świata (435metrów wysokości); na wysokości 312 metrów znajduje się platforma widokowa z bardzo ładnym widokiem na całe miasto i otaczające je góry.

– mauzoleum Imama Khomeiniego – czyli przywódcy religijnego, który wrócił z wygnania do kraju pod koniec lat 70-tych i doprowadził do rewolucji, a w końcu obalenia rządów szacha Pahlawiego. To dzięki niemu Iran z kraju bardzo otwartego, ale też bardzo rozwarstwionego pod względem materialnym i pro-amerykańskiego stał się na wiele lat krajem zamkniętym z bardzo dużym wpływem kleru na rządzenie krajem. Ogólnie historia ostatnich 50 lat Iranu jest niesamowicie ciekawa i warto o niej poczytać.

– muzeum diamentów, muzeum narodowe,

– pałac Golestan – pałac szachów Iranu

Inni natomiast ograniczają się do spędzeniajak najmniejszej ilości czasu w mieście i wyjechanie od razu w góry albo południową część kraju.

My zamierzaliśmy spędzić w Teheranie jeden dzień, ale później, w miarę możliwości, wrócić do niego pod koniec wyjazdu. Po opuszczeniu dworca autobusowego pojechaliśmy metrem do centrum miasta na plac Imama Khomeiniego. Tam spotkaliśmy się z Izą, która kilka godzin temu przyleciała z Polski. Następnie udaliśmy się do naszego hosta – nauczycielki angielskiego – Pegah.

Nasza nowa znajoma miała tego dnia wolny dzień, który bardzo chętnie z nami spędziła. Wspólnie odwiedziliśmy pałac Golestan, zjedliśmy obiad, a wieczorem wraz z jej kolegą – Kamem poszliśmy do restauracji, aby wypić herbatę i zapalić sziszę. Najciekawszą częścią były oczywiście opowieści Pegi i Kama o życiu w Iranie. Oboje byli bardzo niezadowoleni z sytuacji jaka tam obecnie panuje, ale również dumni z gościnności swojego kraju i jego piękna. Kilka miesięcy przed naszą wizytą nałożono na Iran wiele sankcji, przez co ich waluta straciła na wartości kilkaset procent. Ceny poszły bardzo w górę, a siła nabywcza pieniądza bardzo spadła. Nasi znajomi mieli nadzieję, że ich rząd w końcu zmieni swoje stanowisko i zechce współpracować z krajami zachodnimi. Pegah również dodała, że bardzo by chciała, aby w końcu zniesiono nakaz zakrywania głowy chustami, ale wiedziała też, że się na to nie zanosi.

I12 I13

nasz host - Pegah

nasz host – Pegah

I15

Tabliczka w metrze ostrzegająca kobiety, aby uważały na swoje czadory

Tabliczka w metrze ostrzegająca kobiety, aby uważały na swoje czadory

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *