Iran – Kaszan i Abyaneh

07.04 Kaszan

Rano umówiliśmy się z Pegah, że za ponad tydzień znowu do niej wrócimy, a następnie udaliśmy się na autobus i pojechaliśmy do miasta Kaszan. Z dworca odebrał nas Mohammed – couchsurfer … kochający, uwielbiający i przyjmujący w swoim domu wszystkich Polaków, którzy przyjeżdżają do jego miasta i szukają hosta.

Samochód Mohammeda z polską flagą

Samochód Mohammeda z polską flagą

Miasto posiada dużo zabytków, ale ponoć wszystkie są do siebie dość podobne. My odwiedziliśmy meczet Agha Bozorg i Abbasian House; szczególnie nas nie zachwyciły, ale na jeden dzień warto się w tym miejscu zatrzymać. Wieczór spędziliśmy spacerując po tradycyjnym irańskim bazarze i obserwując otoczenie pijąc herbatę.

Meczet Agha Bozorg

Meczet Agha Bozorg

I18

I19

Abbasian House

Abbasian House

I21

Bazar w Kaszan

Bazar w Kaszan

I23

Herbaciarnia

Herbaciarnia

W domu u Mohammeda

W domu u Mohammeda

08-10.04 Abyaneh i Isfahan
Abyaneh to mała wioska położona w górach, jedna z najstarszych w Iranie; bardzo też popularna. Wszystkie budynki zbudowane są z czerwonej gliny, a na wzgórzu nieopodal znajdują się ruiny twierdzy. Wpisana jest na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Zamieszkuje tam niewielka liczba ludzi – około 300. Położona jest 80 km na południe od Kaszanu.

W drodze do Abyaneh

W drodze do Abyaneh

Nasza taksówka. Numery rejestracyjne zapisane cyframi wschodnioarabskimi – stosowanymi w krajach islamskich, w których niearabski język urzędowy zapisywany jest za pomocą pisma arabskiego.(Iran, Pakistan, część Indii). Nauczenie się ich na początku wyjazdu jest bardzo przydatne

Nasza taksówka. Numery rejestracyjne zapisane cyframi wschodnioarabskimi – stosowanymi w krajach islamskich, w których niearabski język urzędowy zapisywany jest za pomocą pisma arabskiego.(Iran, Pakistan, część Indii). Nauczenie się ich na początku wyjazdu jest bardzo przydatne

Niestety nie można dostać się tam żadnym transportem publiczny. Oddalona jest ponad 20 kilometrów od głównej drogi, tak więc dotarcie na stopa może być trudne – pozostaje tylko taxi. Nas na miejsce zawiózł znajomy taksówkarz Mohammeda – Abbas, który był również naszym przewodnikiem.
Pierwszym miejscem, do którego nas zaprowadził była miejscowa szkoła. Nauczycielka tam pracująca to jego koleżanką. Budynek był bardzo mały i znajdowało się tam kilka klas. Dzieci w różnym wieku uczęszczały na te same zajęcia.

Szkoła w Abyaneh

Szkoła w Abyaneh

Następnie spacerowaliśmy uliczkami wioski. Wielu mieszkańców (zazwyczaj starsi ludzie) przesiadywali na ławeczkach albo murkach przed swoimi domami i przyglądali się turystom. Nikt nie żebrał, ani nie prosił o nic. Kilka osób miało swoje stoiska i sprzedawało pamiątki. Wszystkie kobiety noszą podobne, charakterystyczne stroje.
I29 I30 I32 I33 I34
Później wyszliśmy z wioski i dotarliśmy do niedalekich wzgórz, na których znajdują się pozostałości twierdzy, a także można tam zobaczyć piękną panoramę miasta.
I35

widok na wioskę

widok na wioskę

Abbas - nasz kierowca

Abbas – nasz kierowca

ruiny twierdzy

ruiny twierdzy

I39
W Abyaneh spędziliśmy około 4 godzin i jest to wg mnie wystarczająca ilość czasu, aby wszystko zobaczyć; później taksówkarz odwiózł nas do najbliższej miejscowości, w której odwiedziliśmy jeszcze meczet i udaliśmy się na dworzec, z którego pojechaliśmy w stronę Isfahanu, a on wrócił do Kaszanu.

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *